24 czerwca 2024

Główne wady przedszkoli publicznych

Istnieje grupa zagorzałych zwolenników publicznych placówek edukacyjnych. Ludzie ci twierdzą, że w takich przedszkolach prywatnych panuje zbyt nadęta atmosfera, że chodzą do nich wyłącznie dzieci pochodzące z bogatych rodzin, którym na wszystko się pozwala i na które chucha się i dmucha, nie pozwalając im na samodzielne popełnianie błędów i normalną naukę życia. Są to jednak kompletne bzdury. Przedszkole prywatne uzyskało ten nieprzychylny wizerunek najprawdopodobniej przez kinematografię, która niejednokrotnie obrazowała je właśnie w taki sposób. Niektóre mity stworzyli sami ludzie. Głównie ci, którzy z prywatnymi placówkami edukacyjnymi nigdy nie mieli sami do czynienia, a po prostu zaczęli je krytykować tak dla zasady, by przeciwko czemuś się przeciwstawić. Aby być tutaj obiektywnym, należałoby jednak podkreślić, że przedszkola publiczne też mają swoje wady. Być może mają tych wad nawet więcej niżeli przedszkole prywatne. Zobaczmy więc, co takiego sprawia, że niektórzy rodzice wręcz nie chcą posyłać do nich swoich dzieci.

Pierwsza i taka absolutnie najważniejsza wada przedszkoli publicznych ujawnia się w momencie, gdy jakiś rodzic próbuje zapisać do nich swoją pociechę. Nagle okazuje się bowiem, że… nie jest w stanie tego zrobić. W przedszkolach publicznych bezustannie brakuje wolnych miejsc, bo sporo jest na nie chętnych – popyt przekracza tutaj podaż i to często nawet kilkukrotnie. Problem ten pojawia się zwłaszcza w dużych miastach. Pomimo tego, że zazwyczaj funkcjonuje w nich przynajmniej kilka, kilkanaście albo i kilkadziesiąt różnych przedszkoli publicznych, nie jest to wcale gwarancja uzyskania w nich chociażby jednego wolnego miejsca, a też trudno oczekiwać od rodzica, by jeździł codziennie rano na drugi koniec miasta tylko po to, by oddać pociechę do jedynej dostępnej dla niej placówki. Z kolei przedszkole niepubliczne zazwyczaj nie ma aż tak dużo chętnych, więc niemalże zawsze można zapisać do niego dziecko. Na to warto zwrócić uwagę.

Czy wszystkie dzieci w przedszkolu płaczą?